Nigdy tak nie jest, że następna rola jest odwoływaniem się do poprzednich doświadczeń. Zawsze znajduje się u nich nowe treści, nieraz trzeba się stuknąć w głowę i powiedzieć sobie: „Boże, przecież tu wszystko jest nie tak, jak myślałem do tej pory”. Jak łatwo się domyślić, nie jestem jego wielbicielem, zwłaszcza tego, które się dziś kręci.