Do takich stanowczych wniosków w podatkowym sporze o humorystycznym zabarwieniu doszedł w środę Naczelny Sąd Administracyjny (NSA). We wniosku o interpretację wyjaśniła ona, że zakupiła usługę stworzenia wolnostojącego środka trwałego o wartości powyżej 10 tys. Kancelaria tłumaczyła, że nagrała film, który zamieściła na jednym ze znanych serwisów internetowych. Spółka nie kryła, że film ma charakter satyryczno-humorystyczny, ale jest nastawiony na cele marketingowe. We wniosku podkreślono, że ów środek trwały będzie stałym elementem siedziby firmy, zachęcającym aktualnych i potencjalnych klientów do wizyt w celu zrobienia sobie z nim zdjęcia.