Powód jest oczywiście taki, że okręty nie zmieszczą się na Wiśle, a sama defilada odbywa się właśnie w Warszawie. Użytkownicy wytknęli armii, że w czasie, gdy zakazujemy chińskim samochodom wjeżdżać do jednostek wojskowych, chiński robot jest zapraszany do bazy Marynarki Wojennej w Świnoujściu. Filmik zbiegł się w czasie z wielkim skandalem w British Navy z chińskimi komponentami w tle. Trzecim ważnym faktem jest, że sam producent Edwarda, czyli chińska firma Unitree Robotics, trafił na czarną listę Pentagonu, czyli spis producentów, których produkty wspierają chińską armię. Ale niewinne filmiki z Edwardem na ich terenie oraz w ważnych urzędach pokazują, że nie wszędzie ta świadomość jest jeszcze odpowiednia.