Prezydent USA skomentował sprawę i zdradził kulisy operacji Secret Service. Choć oficjalnie Biały Dom informował, że prezydent opuścił Turcję na pokładzie Air Force One, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Jak ocenił, „każdy wpływowy prezydent dostaje mnóstwo gróźb, prezydenci, którzy się nie liczą, nie dostają gróźb”. Zapytany o obawy związane z możliwym atakiem rakietowym, prezydent odpowiedział w swoim stylu:Niczym się nie przejmuję, szczerze mówiąc. Tymczasem irańskie władze zapowiadają, że cieśnina pozostanie zamknięta, dopóki USA nie zmienią swojego postępowania.