country
PL
Michał Długosz: W Polsce mamy sędziów czy „sendziów”?
['Foto', 'Adobe Stock', 'Dr Michał Długosz']
https://www.rp.pl
W uproszczeniu każdy sędzia zyskał prawo samodzielnej oceny, czy dany przepis jest zgodny z Konstytucją, i odmowy jego stosowania, jeśli uznał, że nie jest, co jest skutkiem nadrzędności ustawy zasadniczej.
W państwie nie istniał organ wyposażony w kompetencję eliminowania z porządku prawnego ustaw sprzecznych z konstytucją.
Zamach majowy i nowela sierpniowa z 1926 r. zamieniły Polskę w państwo autorytarne – ale dla sędziów nic się nie zmieniło.
Wada jednak nie jest ta sama co w II RP – jest gorsza.
A tam, gdzie o sędziach decydują politycy, mamy już nie sędziów, lecz sendziów.