O przepisy w tym kształcie zabiegały oba samorządy, przekonując, że w dzisiejszych czasach mają one ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa prawnego obywateli. O wiele trudniej jest jednak w sytuacji, w której mający „pomysł na biznes” oszuści wykorzystują prawdziwe imię i nazwisko prawnika, jego tytuł zawodowy i dane, np. 95p prawa o adwokaturze, zgodnie z którym za nieuprawnione gromadzenie i publiczne udostępnianie danych z list adwokatów i aplikantów groziłaby kara grzywny do 200 tys. Samorząd może wyrazić zgodę na wykorzystanie danych w określonym celu, a sam adwokat zawsze może dysponować własnymi danymi. Podobne wątpliwości przedstawiał samorząd radców prawnych, a jego prezes Włodzimierz Chróścik wskazywał, że w przypadku działalności takiej jak Lexspace mamy przede wszystkim problem oszustwa i skuteczności działania organów państwa.