9 lipca na Wyspach odnotowano 34,4 st. C, a próg 30 stopni został w tym roku już przekroczony szesnastokrotnie. Tymczasem w 1976 r. – kiedy Brytyjczycy doświadczali „lata stulecia” – w ciągu całego roku odnotowano takich dni powyżej tego progu czternaście. Na Sycylii odnotowano 22 lipca niewiarygodne 46,5 st. C, ale już w czerwcu Francuzi notowali 44,3 st. C w Pissos, 42,1 st. C w Bordeaux i 40,9 st. C w Paryżu. O ile takie noce zdarzały się w przeszłości, to zwykle były incydentalne, zaś w tym roku zaczynają występować seriami. W zeszłym roku żywioł zmusił europejskie państwa do ewakuacji około stu tysięcy ludzi, w tym roku może chodzić nawet o trzysta tysięcy.