Na miejscu szybko okazuje się jednak, że znajomość potraw to dopiero początek. Nie oznacza to oczywiście, że turysta nie może zamówić cappuccino o dowolnej porze. – Polscy goście często śmieją się, że pierwszą włoską lekcję otrzymują już przy zamawianiu kawy. Choć w Polsce nie jest to rzadkością, dla wielu Włochów gotowy sos pomidorowy dodany do dania przygotowanego na bazie świeżych składników jest całkowicie zbędny. Odkrywają, że we Włoszech posiłek nie jest przerwą w zwiedzaniu, ale jedną z atrakcji wyjazdu – mówi Elena Oppizzi z LagodiGardaCamping.