W piątek wydawało się, że najtrudniejsze za nią. Poczuła jednak szansę i sama ruszyła w stronę szczytu. Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła do końca o zwycięstwo w Tour de FranceW sobotę chciała pilnować 15 sekund i nie wiadomo, jak by się to wszystko potoczyło, gdyby miała szansę ścigać się z Vollering na równych zasadach. Na mecie wściekła polska zawodniczka krzyczała w stronę Celii Gery (koleżanka Vollering z grupy), że specjalnie zepchnęła ją w stronę barierek i przyblokowała, uniemożliwiając pościg. Niewiadoma-Phinney za drugą pozycję w Tour de France Femmes dostała 25 tys.