Jak mówił, niezależnie od tego, że media pytają, kto płaci za te spotkania prezydenta, nic się nie zmieni. Musi i będzie się z nimi spotykał. A żyrandole i pilnowanie żyrandoli jest nie dla mnie - zaznaczył, nawiązując do ironicznego określenia funkcji prezydenta jako "strażnika żyrandola". Dodał, że swoim wyborcom obiecał też, że będzie "bezpiecznikiem tam, gdzie prawo będzie niszczone". Nawrocki o wyborach 2027Nawiązując do wyborów w 2027 roku, Nawrocki wyraził nadzieję, że uda się wyłonić taką większość parlamentarną, która będzie z prezydentem współpracowała.