– Być może wzorem Wenecji Praga powinna ograniczyć liczbę grup turystycznych – zastanawia się w rozmowie z PAP Surosz. – Gdy wejdziesz do jednego z tych obiektów, zobaczysz tłum jak podczas promocji w supermarkecie – dodaje. Prezydent Czech między turystamiPrzewodniczka Beata Szyndler przyznaje, że zmiany są zauważalne, ale z perspektywy turystów wciąż jest wiele do zrobienia. – Najczęściej spotykam się z reakcją: „I tutaj tak można wszędzie wejść? Na Zamek dostać się jest łatwiej niż wcześniej.