Firma zajmowała piętra: drugie, trzecie i czwarte. Mężczyzna zajmował pokój na drugim, pierwsze drzwi od toalety za schodami. Warszawskie city, tak mawiał czasem do koleżanek i kolegów, kiedy w restauracji na dwunastym stał w kolejce z tacą, czekając aż dojdzie do kasy. – Zbudowali już tyle wieżowców, ale Pałac Kultury wciąż jest w centrum i żaden budynek mu nie zagrozi. Może nie wszyscy go lubią, ale mi się podoba.