"Jak Hołownia wróci, Katarzyny momentalnie nie ma"Szymon Hołownia miałby przejąć klub parlamentarny Polski 2050 z rąk minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, z którą nie jest po drodze premierowi Donaldowi Tuskowi. "Jak Hołownia wróci, to Katarzyny momentalnie nie ma w rządzie" - mówił w rozmowie z Łukaszem Rogojszem jeden z ważnych ministrów. Były szef rządu z lat 2001-2004 nie krył rozczarowania sposobem, w jaki prowadzone są dyskusje o stanowiskach w obecnym gabinecie. "Rząd powinien składać się z indywidualności, z osobowości, a nie z ludzi, którzy pasują do jakichś układanek" - dodał polityk. "To jakaś gra polityczna, której ja przyznam się, nie rozumiem.