Skontaktował się z nim znany antykwariusz warszawski Marcin Gałązka z Antykwariatu Zakładka. Służyć będzie też z pewnością farmom produkującym „książki”, które z człowiekiem będą miały tylko taki związek, że ktoś zaprogramuje ich produkcję. Okazało się, że jedna z firm, której nazwa pojawiła się w internetowej publikacji, chce zakupić 800 tysięcy książek. [- ]Przy okazji ich dostawcy nie chcą autorom płacić i nie chwalą się, że AI bez wkładu człowieka po prostu nie działa. Zamówienia dotyczą szerokiej gamy książek – z jednej strony m.in.