Do wypadku doszło w poniedziałek około godz. Dziecko zmarło na miejscu"Ze wstępnych ustaleń wynika, że jadący hulajnogą elektryczną 11-letni chłopiec z nieustalonych jeszcze przyczyn wjechał pod kombajn rolniczy, którym kierował 48-letni mężczyzna. Mimo prowadzonej na miejscu zdarzenia reanimacji życia dziecka nie udało się uratować" - przekazała PAP nadkom. Policja i prokuratura badają przyczyny wypadkuW miejscu tragedii, pod nadzorem prokuratora, pracują policjanci, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności oraz przyczyny wypadku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący kombajnem mężczyzna był trzeźwy.