Albo z alertu technicznego, że doszło do zagrożenia ze strony infostealerów, czyli złośliwego oprogramowania stworzonego do cichej kradzieży danych z zainfekowanych urządzeń. Koniec mozolnego przeszukiwania danychKováč podkreśla, że raporty pozwalają znacznie podnieść efektywność działań firm w zakresie cyberbepieczeństwa. Aby podejmować odpowiednie decyzje o alokacji budżetów i priorytetach w zakresie bezpieczeństwa IT, kadra kierownicza potrzebuje przełożenia zawiłości technicznych na język zarządzania ryzykiem. – Nasze raporty, koncentrujące się na ransomware i oprogramowaniu kradnącym dane, pomagają organizacjom wzmocnić ogólną postawę w zakresie cyberbezpieczeństwa, szczególnie w środowiskach wysokiego ryzyka – mówi Kováč. To zdolność do wykrywania anomalii i nietypowych zachowań w sieci, zanim staną się pełnowymiarowym atakiem – zauważa Kamil Sadkowski, analityk cyberzagrożeń w ESET.