Po wyroku dziennikarze wyrażali zadowolenie, że ich sprawa już się zakończyła i dziękowali bliskim za wsparcie. Jak oświadczył, od początku wierzył, że sprawa zakończy się uniewinnieniem. Kornacki i Mikiciuk, którzy zgodzili się na publikację swoich nazwisk i wizerunków, od początku kategorycznie zaprzeczali zarzutom. Jestem niezmiernie szczęśliwy, że te wszystkie kłamstwa, te wszystkie brednie, które zostały napisane w akcie oskarżenia, zostały teraz rozwiane. Z uwagi na charakter sprawy proces toczył się z wyłączeniem jawności.