W ciągu kilku godzin na terenie Aquaparku Reda doszło do dwóch poważnych zdarzeń. Pomyłka pracownika doprowadziła do ulatniania się toksycznego gazu, a osobna awaria techniczna zakończyła się tragicznie dla podwodnych mieszkańców obiektu. Niebezpieczna pomyłka na pływalniW niedzielny wieczór, tuż przed godziną 19:00, strażacy otrzymali niepokojące zgłoszenie z obiektu przy ulicy Morskiej. Przedstawiciele obiektu uspokajają, że awaria dotyczyła wyłącznie części technicznej akwarium i nie wpłynęła na stan wody w basenach dla gości. Z informacji przekazanych przez spółkę wynika także, że zdarzenie nie zaszkodziło pozostałym zwierzętom pod opieką parku, w tym gadom.