Choć w Polsce przez większą część tegorocznego lata narzekaliśmy na pogodę, reszta Europy doświadczyła temperatur, które trudno zaklasyfikować jako typowe w świetle dotychczasowych obserwacji klimatycznych. Już rekordowo ciepły marzec wskazywał na narastającą anomalię termiczną, którą następnie potwierdziły intensywne fale upałów w czerwcu, lipcu i sierpniu. Zjawiskom tym towarzyszyła susza oraz niszczycielskie pożary, szczególnie w regionach południowej Europy, oraz wzrost liczby przedwczesnych zgonów związanych z ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Marzec: rekordowy początek rokuMarzec w Europie okazał się najcieplejszy w historii pomiarów na kontynencie (był jednocześnie drugim najcieplejszym marcem w ujęciu globalnym). Jak podaje Copernicus Climate Change Service, średnia temperatura nad obszarami lądowymi Europy w tym miesiącu osiągnęła 6,03 stopnia Celsjusza, czyli aż o 2,41 stopnia Celsjusza powyżej średniej z lat 1991-2020.