country
PL
Przeżyła obóz Auschwitz, ale nigdy tak naprawdę z niego nie wyszła
['Foto']
https://www.rp.pl
Takim właśnie wagonem, wygodnie, na pluszowych siedzeniach, moja mama jedzie do Auschwitz!
Ominęła ją szczęśliwie podróż w bydlęcych wagonach, o których pewnie słyszała.
I jeszcze dostanie na drogę pół bochenka chleba i kostkę margaryny!
Chleb zje, co prawda, zaraz na początku podróży, więc pewno wkrótce znowu będzie głodna, ale dobre i to.
Zresztą mama i jej towarzyszki, harcerki Szarych Szeregów i łączniczki AK, nie wiedzą, dokąd jadą – to jest taka „wywózka w ciemno”: „radość z podróży w znośnych warunkach mieszała tylko obawa: dokąd jedziemy i co nas czeka?...”.