Warunki pracy nie są może złe, ale firma nie daje też powodów, by szczególnie się starać. Konkurencji nie ma, a pracownicy nie mają wyboru. Nowe badania sugerują, że źródło problemu może być inne – i znacznie bardziej przyziemne: siła rynkowa firm oraz ich dominacja na lokalnych rynkach pracy. Zespół Shubhdeepa Deby (Uniwersytet Pompeu Fabry w Barcelonie) zbadał wpływ siły rynkowej przedsiębiorstw (market power) na nierówności płacowe w Ameryce. Głównym tematem badania jest zjawisko monopsonu, sytuacja, w której pracodawca nie ma konkurencji w zatrudnianiu pracowników, ponieważ jest jedynym większym graczem w regionie.