Biorąc pod uwagę, że te 150 mld zł musi być rozdysponowane do końca 2030 r., tylko z tego źródła do naszej zbrojeniówki co roku będzie płynąć 30 mld zł. To tyle, ile w rekordowym pod tym względem 2025 r. – Nigdy tak wysokiej alokacji w polskim przemyśle obronnym nie było. Przecież dalej, zgodnie z prawem z budżetu państwa na obronność musimy przeznaczać co najmniej 3 proc. To właśnie z tej puli sfinansujemy kolejne systemy rozpoznawczo-uderzeniowe Gladius wytwarzane przez Grupę WB, czy amunicję od skarżyskiego Mesko. I to w dużej mierze z tej furtki skorzystamy, by większość tych zakupów skierować na własne podwórko.