1 pkt 4 ustawy, pojazd jest usuwany, gdy nie jest oznakowany kartą parkingową. Problem w tym, że przepisy nie mówią wprost, że odholowanie grozi również wtedy, gdy karta jest w aucie, ale została umieszczona niefortunnie. W jego ocenie obecne brzmienie przepisów nie spełnia wymogu jasności i komunikatywności, co prowadzi do arbitralnych decyzji służb. Mierzejewski powołuje się na standardy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Celem jest ochrona osób z niepełnosprawnościami przed dotkliwymi kosztami odholowania w sytuacjach, gdy ich uprawnienia są autentyczne, a błąd wynikał jedynie z nieuważnego ułożenia dokumentu za szybą.