Film "Zgiń, kochanie" pojawił się w polskich kinach w pierwszej połowie grudnia, po czym błyskawicznie, już półtora miesiąca później, pojawił się w wypożyczalniach VOD. Aktorka, która w ostatnich latach coraz częściej angażuje się w projekty autorskie (m.in. W miarę, jak rzeczywistość Grace ustępuje miejsca dzikim fantazjom, staje się jasne, że dzieje się z nią coś bardzo niepokojącego. Aż dziwne, że polska prawica ich nie zakazała w obliczu kryzysu demograficznego. Świetna reżyseria, równie znakomite role, ale pomysł na film kończy się po 40 minutach.