O „Ministrantach” dużo mówiło się w kuluarach festiwalowych. „Ministranci” zaczynający się realistycznie, zamieniają się niemal w przypowieść. Ale też bunt chłopaków, którzy zaczynają bronić własnego pojęcia o uczciwości, przyjaźni, solidarności. Naiwne, ale przecież opowiadane z punktu widzenia dziecka z prowincji, dla którego Kościół i służenie do mszy to jedyny sposób, by poczuć własną wartość. Poza Złotymi Lwami (już drugimi Piotra Domalewskiego po „Cichej nocy” z 2017 r.) „Ministranci” zdobyli też nagrody za scenariusz napisany przez samego reżysera, za montaż Agnieszki Glińskiej.