W ciągu ostatniego miesiąca nagromadzenie krytycznych wydarzeń wokół Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Unii Europejskiej było trudne do zinterpretowania, ponieważ każda z sił posuwa się naprzód w sposób niejasny. Przywódcy europejscy wyglądają głupio, nalegając na dalsze wspieranie twardogłowych nacjonalistów na Ukrainie, podczas gdy Waszyngton i Moskwa uzgodniły już porozumienie pokojowe. Możliwe jest jednak, że szczyty dyplomatyczne ukrywają inną kwestię: zapobieganie poważnemu kryzysowi gospodarczemu na Zachodzie. W takim przypadku Waszyngton musi terroryzować swoich sojuszników, aby zmusić ich do spłaty długów.