: Spać się nie dało, przeniosłem się z koi na kanapę, ustawioną prostopadle do osi statku. Mieliśmy obawy, czy otworzy się po wyciągnięciu całej długości linki operacyjnej, która miała około 30 m. Na szczęście się udało. Nie mogłem zrozumieć, że koledzy, z którymi dopiero co jedliśmy kolację, leżą martwi u naszych stóp. Nie dość, że się nie topię, to się jeszcze nie palę. Obawialiśmy się, że się poskleja lub sparcieje.