None
PL
Gwar, duchota i płacz dzieci. "Ostatni raz przyjechałam do Energylandii!"
['Marcin Chłopaś', 'Dziennikarz', 'Newsweeka', 'Do R.', 'Przeczytaj Więcej Moich Tekstów', 'Wojciech Brzeziński', 'Agata Kaźmierska', 'Renata Kim', 'Małgorzata Święchowicz', 'Magdalena Kuszewska']
Newsweek Polska
Koordynacja nie jest łatwa, bo kiedy mama z najstarszym pójdzie zaznać "kosmicznego lotu", on zabiera młodsze dzieci na mniejszy rollercoaster ze zwierzaczkami.
Zapewne z podobnych powodów przekleństwa Alicji nie są jedynymi, które słyszę podczas całodziennego pobytu w Zatorze, w największym parku rozrywki w Polsce.
Niektórzy próbują udawać przed sobą, że nie jest tak źle, że właściwie wpadli na lody, więc stoją w długiej kolejce, przebierając nogami.
Parki rozrywki nie są na pewno relaksującym odludziem pełnym natury, zwierząt i ciszy.
I zastrzyki adrenaliny, które – choć się jest zmęczonym i ma ochotę natychmiast stamtąd uciekać – każą myśleć: a może jeszcze raz?