Nie ma tematu„Moje małżeństwo bez seksu: Jeśli nie będziemy go uprawiać, nie pogniewam się” – reportaż pod tym tytułem, który ukazał się w brytyjskim „Telegraphie”, odbił się głośnym echem. Nie mają seksu lub seks w ogóle nie stanowi tematu. Dopiero kiedy doszło do rozpadu relacji czy rozwodu, mają odwagę przyznać, że seks w ich małżeństwie był nieudany. To znak, że seks nie spełnia ich potrzeb cielesnych czy duchowych. Boją się, że zostaną zranione lub skrzywdzą bliską osobę, że dojdzie do awantury, konfliktu – mówi Karolina Wincewicz-Cichecka.