Profesor Motyka, który jest gościem Magdaleny Rigamonti w "Rachunku sumienia", uważa, że sprawa nie jest taka prosta. Jeśli nawet nie w pierwszym kroku, wydając ten dekret, to na pewno w drugim — uznając, że nie ustąpi nawet na krok — mówi historyk. Przyznaje, że wielu z kolegów ukraińskich po prostu nie jest w stanie uwierzyć w to, że UPA dopuściła się zbrodni na Wołyniu. Wtedy pojawiła się szansa dla ludności ukraińskiej — mogli skupiać się w tych samych miejscowościach i uczyć się w tych samych szkołach. Łącznie z tym, że znalazłem wtedy dokument mówiący o tym, jak ma wyglądać operacja wypędzania Polaków z Galicji Wschodniej.