Jad kapiący z jego kłów zatruwał pożywienie księdza i ten powoli umierał. W końcu parafianie zaniepokojeni kolejnym szybkim zgonem proboszcza odkryli, co to za potwór zalągł im się w kościele, i ubili pająka. Akurat średniowiecze w nie obrodziło wyjątkowo obficie, więc jest w czym wybierać i co opisywać. Obecnie wśród historyków raczej już ten temat nie jest podnoszony – przyjmuje się, że Bolesław Zapomniany to postać fikcyjna. Kazimierz nie był więc ani pierwszym, ani ostatnim, ani tym bardziej jedynym księciem, który spędził wśród mnichów trochę czasu.