W Puławach pracownik nie usłyszał SMS-a, a w Kraśniku urzędnik przed podjęciem działania próbował skontaktować się z przełożonym. Radiostacja jest w starostwie, a dyżurny był w domu. I dobrze, że skutkiem było uderzenie w pole rzepaku, a nie w budynek mieszkalny. Co więcej, takie ćwiczenia powinny odbywać się w nocy. Nie można natomiast uznać, że wszystko jest w porządku, ponieważ pracownik nie wykonał swojej części procedury.