A rano, gdy kończyłem zmianę, ten sam człowiek powiedział, że nie mogę wrócić do domu. Ale sęk w tym, że policjant nagrody nie dostaje — to jego obowiązek służbowy, za który pobiera wynagrodzenie. To sam w sobie nie jest powód do zatrzymania, ale coś w tym samochodzie nie grało. W tym dokumencie były nazwiska wszystkich — dosłownie wszystkich — którzy wówczas rządzili tym krajem. Słyszałam, że w policji tak bardzo szedłeś pod prąd, że bywało, że przyjeżdżano pod twój dom.