Świeżo wybrany Wiktor Juszczenko mówił w 2005 r. w Bundestagu: widzieliśmy, co stało się z Polską i Litwą, co dzieje się z Węgrami i Słowacją, co stanie się z Rumunią i Bułgarią — tego chcemy. Jeśli to się nie wydarzy, bez osiągalnej wizji, urzędnicy ukraińskich ministerstw stracą wiarę. Realistyczna obawa jest taka, że Le Pen nie próbowałaby zniszczyć unijnych instytucji, lecz nie angażowałaby się w ich obronę. Pojechali do Petersburga, spotkali się z szefem Gazpromu, w kampaniach obiecują: obniżymy cenę gazu, kończąc sankcje i przywracając relacje z Rosją. Wiceprezydent się z nimi spotykał.