Aktor podkreśla, że ta produkcja z udziałem studentów Warszawskiej Szkoły Filmowej zapowiada się nie tylko jako dynamiczny thriller, ale także komentarz do współczesności. – Nie wiem, czy powinienem zdradzać za dużo fabuły, ale generalnie w klubie pojawia się grupa bardzo złych ludzi, którzy terroryzują wszystkich. Z dużą radością zanurzyłem się w ten projekt Macieja Ślesickiego wraz z naszymi studentami. Jestem z nich dumny, kiedy patrzę, jak sobie radzą, jak się mierzą z niełatwą materią, z tym, co przyszło im tutaj zagrać. Cieszę się, że jesteśmy w stanie ich nauczyć fajnych rzeczy i tak dobrze im to wychodzi – dodaje Piotr Zelt.