Poniżej tego progu reklama jest w stanie co najwyżej wygenerować kliknięcie. Liczy się, czy uwaga trafia na markę, czy tylko na drażniący format. Karen Nelson-Field, autorka książki The Attention Economy: How Media Works, ujęła to celnie: uwaga jest sceną, ale to kreacja napędza wynik. Czy attention zastąpi viewability, CTR i zasięg, czy tylko dołoży kolejny wskaźnik? Ta sama praca pokazała też, że uwaga dobrowolna działa silniej niż wymuszona, co ma bezpośrednie przełożenie na dobór formatów.