Coraz częściej musi on również sprawdzać autentyczność zdjęć, nagrań i dokumentów, które mogły zostać wygenerowane lub zmanipulowane przez AI. Dodaje, że odróżnienie autentycznych materiałów od tych wygenerowanych przez AI jest obecnie znacznie trudniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Zawsze w takich sytuacjach namawiam, żeby zaopatrzyć się w papierniczym w segregator i trzymać tam wszystko to co weryfikowaliśmy, co badaliśmy. AI w końcu może pomóc łapać inne AI za rękę. Wtóruje jej Radosław Gruca, wskazując na brak mechanizmów samokontroli i autorefleksji w polskich redakcjach: – Media są pod coraz większą presją produkowania jak największej liczby materiałów jak najmniejszym kosztem i w jak najkrótszym czasie.