Nie dał znać, że coś się przeciąga, a robił to zawsze, gdy zmieniały się jego plany. Makabryczne odkrycieRodzina D. nie wiedziała, z kim spotkał się Marek D. przed zniknięciem. W prokuraturze w Piasecznie usłyszał zarzut dokonania zabójstwa Marka D. w wyniku "motywacji zasługującej na szczególnie potępienie". Opowiadając to, nie był chyba świadomy, że w jego domu znaleziono zwłoki Marka D., więc historia o życzliwym rozstaniu była mało wiarygodna. Marcin Z. powiedział, że 5 czerwca 2024 r. spotkał się z Markiem D. w domu w Solcu, bo chciał mu pokazać niedoróbki.