W miarę jak miasta rosły, a społeczności wiejskie przez całe lata 20. pogrążały się w stagnacji, system bankowy stawał się coraz bardziej niezrównoważony i niepewny. Choć był gorącym orędownikiem radia i pierwszym prezydentem, który zainstalował telefon na swoim biurku, Hoover pozbawiony był całkowicie umiejętności komunikowania się z opinią publiczną. Tyle że nie była na to gotowa reszta kraju, a sama Giełda ostatecznie pozbawiona była mocy sprawczej, jaką sobie przypisywała. Ostatecznie, historia zdarzeń roku 1929 nie jest opowieścią o stopach procentowych ani o regulacjach, ani o sprycie krótkoterminowej wyprzedaży, ani o porażkach bankierów. Niezapomniana lekcja nie dowodzi tego, że boomom można zapobiec, ani tego, że załamań da się całkowicie uniknąć.