Dopiero na wakacjach dotarło do mnie, że w hotelu czuję się bardziej w domu niż we własnym mieszkaniu. Pan jest w zarządzie wspólnoty? "Jak się nie podoba, to wyprowadźcie się na wieś albo do lasu". Chciała zobaczyć na własne oczy, jak wygląda życie w bloku, który zamienia się w hotel. To ma znaczenie, bo dziś zdarza się, że w pięciu pokojach po sąsiedzku nocuje nawet i dziesięć osób.