Na razie w KO nie ustają żarty z możliwej degradacji PiS w sejmowej hierarchii. Jeśli PiS przestanie być największym klubem parlamentarnym, będzie musiał oddać część sejmowych pomieszczeń przysługujących największej reprezentacji. — Nie, nie, absolutnie nie. Tym bardziej że wojna domowa w PiS skutecznie przykryła jeden z najpoważniejszych kryzysów wizerunkowych rządu ostatnich miesięcy, związany ze służbą zdrowia i sytuacją w Szpitalu Południowym. Na razie nie widać, żeby rządząca koalicja miała plan na to, jak prowadzić narrację po tym, jak kryzys w PiS już się wyczerpie i przestanie interesować wyborców.