None
PL
Święte prawo do rokoszu. "Mamy w sobie nieufność wobec władzy, lubimy patrzeć jej na ręce"
['Maciej Müller', 'Marcin Stasiak', 'Katarzyna Wężyk', 'Maria Paszyńska', 'Stanisław Lechmirowicz', 'Czart', 'Marta Grzywacz', 'Karolina Rogaska', 'Anna Zielińska']
Newsweek Polska
Mówiono: In Polonia lex est rex, czyli że w Polsce prawo jest królem, a nie król prawem.
Nie pochodził z rodu arystokratycznego, mówiono o nim lekceważąco "król Staś" albo wyśmiewano się z jego herbu Ciołek.
Czy w XVIII w. dochodziło jeszcze do rokoszy, czy to specyfika poprzedniego okresu?
Nazwa "rokosz" najmocniej przylgnęła do dwóch wydarzeń z XVII w.: rokoszu Zebrzydowskiego i rokoszu Lubomirskiego.
Joanna Orzeł — historyczka i polonistka, specjalizuje się w historii kultury szlacheckiej Rzeczypospolitej oraz europejskiej historii kulturowej XVIII w. Wykłada w Instytucie Historii Uniwersytetu Łódzkiego.