Prosił, aby odnosząc się do sytuacji Polaków na Białorusi nie spekulować na tematy polityczne, bo Związek Polaków nie jest narzędziem walki politycznej. Odpowiedział, że nie, że otrzymuje leki. Przecież każdy zdaje sobie sprawę, że jest w trudniej sytuacji. — Powtarzam, to nie sanatorium, a Andrzej nie narzeka. Dziękuję w imieniu swoim i innych kolegów Andrzeja, że robi pani, co w swojej mocy, by doszło do jego uwolnienia.