Było takie pół roku, kiedy utrzymywali się z jej pensji — wtedy, gdy jeszcze była to minimalna krajowa. Ale i tak by się nie udało, gdyby nie oszczędności od rodziców. — Gdyby nie wkład rodziców i gdybym nie postawiła sobie tego za cel, dziś już nie byłoby mnie stać na żadne mieszkanie — mówi Ola. — Co z tego, że łatwiej będzie dostać kredyt, skoro przez te programy ceny poszybowały tak w górę, że i tak mnie nie stać na kupno mieszkania? ***Na kredyt nie stać nawet tych, którzy lepiej zarabiają od Anny i Marcina.