Najdziwniejsze, że zamiast jednoznacznego odcięcia się od zła, zostało po tym coś, jakby odłamek zatrutego lustra w oku, przez który już nie byliśmy w stanie zobaczyć prawdy. Jest kilka słów po polsku, których nie cierpię. Jeśli coś ohydne nie jest, wręcz odwrotnie, jest piękne, to czemu w tym naszym trudnym świecie piękno odbierać? W namiocie, będącym sztabem głównym Orkiestry, los postawił naszą ekipę z "Kwiatków polskich" ramię w ramię z dziewczynami z fundacji Stand with Ukraine. Więc może Marzenka3572, Pan Kracy i kilkoro innych hejterów to jednak nie my, nie o nas?