Druga, mieszkająca w Sarowie — atomowym mieście dobrobytu — dowodziła, że można było je kupić w każdym kiosku i aptece. Natomiast w ZATO można było kupić dosłownie wszystko: kawior — czerwony i czarny, pomidory z Bułgarii, biustonosze z Francji, soki jabłkowe — importowane z Polski, uważane za rarytas. Życie w ZATO w czasach stalinowskich wiązało się z niewyobrażalnym poświęceniem. Wówczas Rosjanie dowiedzieli się, że w czasie, kiedy głodowali, za płotami pławiono się w luksusach. Co stało się w ZATO po upadku ZSRR?