Gdy skończyłem studia medyczne i zostałem psychiatrą, zrozumiałem, że nie pasuję do żadnego z istniejących opisów osobowości. – Niekoniecznie, choć z reguły nie ma wielu kontaktów i nie jest duszą towarzystwa – jeśli żyje w zgodzie ze swoim typem osobowości. A otrowertycy są nonkonformistami, jest w nich nuta rebelii, choć powiązana z łagodnością, a nie z pędem do rewolucji. Gdy spojrzymy na historię naszego gatunku, wydaje się, że bycie w grupie i współdziałanie jest w naszych genach. – Nie, patologią są próby zmuszania osób – zwłaszcza dzieci – do bycia tym, kim nie są.