– To nie jest głos sprzeciwu wobec nielubianego polityka. To nie jest odwaga, to jest chamstwo. Zwyczajne chamstwo – tak publicysta Robert Mazurek podsumował fakt, że podczas obchodów rocznicy „wyzwolenia” obozu Auschwitz-Birkenau przez Sowietów oficjalnie nie przywitano prezydenta RP. To, co zrobiliście, nie witając tam nawet polskiego prezydenta, to nie jest odwaga. To nie jest odwaga, to jest chamstwo.