Jednak będąc już w sędziwym wieku, zdecydowała się na eutanazję, przeprowadzoną w Szwajcarii. Kobieta urodziła się w 1929 roku w Warszawie jako Ruth Wajsberg. Jako dziecko trafiła do niemieckiego getta, z którego po pewnym czasie cudem została uratowana przez polską rodzinę katolików. Poddali się jej w klinice wspomaganego samobójstwa Pegasos pod Bazyleą w Szwajcarii. W ukrywaniu się i przetrwaniu czasów wojny pomógł jej fakt, że ona i jej rodzice częściej mówili w domu po polsku niż w języku jidysz.